21.12.2015

Jak rozpoczęłam przygodę ze sportem

Pewnie ciężko będzie Wam w to uwierzyć, ale przez większość życia (poza WF-em i sporadyczną jazdą na rowerze) sport po prostu mógł dla mnie nie istnieć. Uważałam, że skoro należę do szczupłych i zwinnych osób, nie muszę podejmować jakiejkolwiek aktywności fizycznej - bo i po co? Na szczęście w pewnym momencie poczułam, że chcę żyć bardziej świadomie. Zapragnęłam zadbać o swój organizm, ponieważ zrozumiałam, że ciało to mój dom, w którym będę mieszkać jeszcze przez wiele lat. Oprócz troski o to, jak wygląda z zewnątrz, muszę również pilnować porządku wewnątrz ;) Moja przygoda ze zdrowym stylem życia rozpoczęła się od diametralnej zmiany sposobu odżywiania. Choć wcześniej nie wyobrażałam sobie dnia bez słodyczy oraz niezdrowego jedzenia, bez żalu zaczęłam zastępować je naturalnymi, prostymi posiłkami, które okazały się przepyszne! Przygotowywanie i wymyślanie potraw sprawiało mi wiele przyjemności, zwłaszcza że w obie czynności wkładałam mnóstwo kreatywności i serca. Stopniowo czułam jednak, że to zbyt mało i chcę czegoś więcej. Zaczęłam się ruszać, ale przez długi czas brakowało mi regularności... W końcu wraz z początkiem wiosny rozpoczęłam przygodę z bieganiem, mimo że wcześniej kompletnie nie przepadałam za tym rodzajem aktywności. Przez prawie pół roku, co drugi dzień - bez względu na pogodę czy nastrój - wychodziłam z domu, aby przebiec co najmniej pięć kilometrów. Niby niewiele, ale i tak po każdym biegu czułam się szczęśliwsza i pełna mocy - to było niesamowite uczucie! W wakacje przerzuciłam się na rower, ale wraz z rozpoczęciem roku akademickiego znów odpuściłam. Brak ruchu wyraźnie odbił się na moim samopoczuciu i kondycji, dlatego zdecydowałam się na powrót do aktywności. Tym razem padło na siłownię. Na początku grudnia kupiłam karnet i... wsiąknęłam na dobre! Choć od tego czasu minęło zaledwie parę tygodni i ciężko mówić o spektakularnych efektach, moja sylwetka nabrała kształtów, a ciało stało się bardziej jędrne i wysportowane. Poniżej mam dla Was zdjęcia w moim ulubionym zestawie, który noszę podczas ćwiczeń. Sami oceńcie, czy było warto ;)

English version:
I know it will be hard to believe, but for most of my life sport wasn't very important for me! I was always slim so I thought that I don't need to undertake any physical activity. Fortunately, at some point I felt that I want to live more consciously. I started to take care of my body, because I realized that the body is my home, where I will live for rest of my live. In addition to concern about how it looks from the outside, I must also keep order inside ;) My adventure with a healthy lifestyle began with a radical change of diet. Earlier I couldn't imagine a day without sweets and junk food, however I replaced them with natural, simple meals, which proved to be delicious! I felt that isn't enough and I want something more. At the beginning of spring I started to running, even though previously I didn't like this kind of activity. For almost half a year, every other day - regardless of the weather or the mood - I left the house to run at least five kilometers. Apparently not much, but still after each run I felt happier and full of power - it was amazing! During this holidays I prefer cycling, but with the start of the academic year again I gave up. Lack of exercise clearly isn't good for well-being and health, so I decided to return to activity. In early December, I bought a gym card. It was a great decision! Although it was only a few weeks ago and it's hard to talk about spectacular effects, since then my silhouette has took shape, and the body has become firmer and flexible.

















Różowy sportowy stanik - Kalenji (Decathlon)
Szare sportowe legginsy - Domyos (Decathlon)
Czarno-różowe sportowe buty - Nike
Kolczyki perły - Apart

18 komentarzy:

  1. Sądzę, że siłownia to bardzo dobry wybór. Ja ćwiczę w domu, jestem z tego zadowolona, efekty widać, jednak trzeba w to wkładać serce i dużo siły :) Sądzę, że bycie szczupłym to pół sukcesu. Mięśnie i kształty dodają plusów figurze, a nadal wygląda się smukło. Lekko umięśnione nogi, pośladki, brzuch-to jest bardzo sexy! Trzymam kciuki za wytrwałość-taka aktywność nigdy nie idzie na marne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. wow figura do pozazdroszczenia;)

    http://fashionmakeup-czarnulaxyz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakby taką pupę okraszyć obcisłą spódniczką i dodać szpilki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow you look amazing in those pants, dear. Such a perfect, sexy butt! Gave me amazing pleasure tonight ;) Kisses

    All Things Bright and Lovely

    OdpowiedzUsuń
  5. You have really nice body! And I understand you, I didn't want to run for many years, but now it's addiction!
    And you write sometimes about the same things.. So follow for follow please ? :)
    www.nanaberries.blogspot.cz

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobra dupeczka :)

    OdpowiedzUsuń
  7. wyglądasz idealnie ! piękny brzuch ♥

    OdpowiedzUsuń
  8. Masz zgrabną figurę oraz wspaniały sportowy strój :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zdjęcie numer 6 - moim zdaniem to się bardziej nadajesz do klubu striptiozwego :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie wiem czy to zasługa ćwiczeń , ale pośladki, jak i oczywiście cała figura są super ;) Ja tez chodzę na siłownię od miesiąca, i pomału zaczynam zauważać poprawę choć jest minimalna ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Masz idealne proporcje i budowe ciała.

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetna figura! Ja jakoś nie mogę się zmobilizować do ćwiczeń :-/

    OdpowiedzUsuń
  13. Patrząc na ciebie jestem zazdrosna i zaczyna rosnąć mi motywacja do ćwiczeń :)

    OdpowiedzUsuń
  14. A beautiful woman and a body of perfection.

    OdpowiedzUsuń

Proszę, podziel się ze mną swoją opinią - dzięki temu będę mogła udoskonalić to co robię :) Dziękuję!
- - -
Please, share your thoughts about my blog in the comments. It means a lot to me to know what you think of it! Thank you to each of you for your opinion :) I read all your comments.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...