29.11.2016

Wakacje w Zjednoczonych Emiratach Arabskich - część 1: spacer po Fujairah, recenzja hotelu Landmark i sesja nad basenem

W połowie listopada po raz pierwszy udało mi się wyruszyć w podróż poza granice Europy. O krótkim jesiennym wypoczynku myślałam już od dawna, jednak ostateczny cel niemal do samego końca pozostawał wielką niewiadomą. Wraz ze znajomymi postawiliśmy na spontan - bilety na lot zamówiliśmy w piątek, a już w poniedziałek rano siedzieliśmy w samolocie, lecąc do jednego z najbogatszych państw - Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

English version:
In mid-November, I was for the first time able to embark on a journey beyond the borders of Europe. I had thought about making such a short, exotic trip for a long time, but ultimately it was still a journey into the unknown. My friends and I are spontaneous. We booked our tickets on the Friday and early the following Monday morning we were sitting on a plane, flying to one of the richest countries in the world – the United Arab Emirates.







Za pomocą Booking.com, zakwaterowaliśmy się w Fujairah, w czterogwiazdkowym hotelu Landmark, który oferuje bardzo korzystne warunki w stosunku do atrakcyjnej ceny. Ze względu na martwy sezon, budynek świecił pustkami - dzięki temu basen, siłownia oraz sauny były niemal wyłącznie do naszej dyspozycji, z czego skorzystałam przygotowując dla Was trochę zdjęć - zarówno przed, jak i po opalaniu :) Sympatyczna obsługa spisała się na medal, dbając o nasze potrzeby na każdym kroku. Śniadania były smaczne i sycące, a lokalizacja umożliwiała swobodne podróżowanie do interesujących nas miejsc.
- - -
Using Booking.com, we booked into the four-star Landmark Hotel in Fujairah, which offered a comfortable place to stay at attractive and affordable prices. Due to it being the off season, the hotel was empty, which meant we largely had the pool, gym and sauna entirely at our disposal. I can tempt you with some pictures – all of which are kissed by the sun! :) The staff at the hotel were very kind and took care of all of our needs during our stay, the breakfasts were delicious and plentiful, and the location perfect to travel to interesting places.















Wtorkowy poranek i popołudnie spędziliśmy odpoczywając. Spragnieni słońca wylegiwaliśmy się na leżakach, regenerując siły po długiej podróży. Wieczorem wybraliśmy się na spacer, aby poznać okolicę oraz zamieszkujących ją ludzi. Ostrzegam - jeśli szukacie tradycyjnych rozrywek, miasto zdecydowanie nie przypadnie Wam do gustu! Na ulicach oraz w lokalach ciężko natknąć się na jakichkolwiek turystów, ale akurat dla mnie stanowiło to duży atut. Jeśli również pragniecie poznać kraj od strony, której nie zobaczycie w katalogach, chodzenie własnymi ścieżkami dostarczy Wam wielu niezapomnianych wrażeń. Niezwykle otwarci i pozytywnie nastawieni wobec cudzoziemców mieszkańcy chętnie nawiążą z Wami relacje - oczywiście o ile traficie na osoby, które nie mają problemu z angielskim.
- - -
On Tuesday, after our early flight the previous day, we spent the day relaxing. We were craving the sun and lazed around on sun loungers to recharge our batteries after our long journey. In the evening, we went for a walk to find out more about the region and its inhabitants. Be warned - if you are looking for traditional entertainment, this city is not the place to be! On the streets and in the restaurants there were very few tourists, but for me this was a big advantage. If you really want to discover the true lives of people and the spirit of new places, aside from what you have seen in magazines, simply walking along the streets and observing and drinking in the sights and sounds will create many impressions. Welcoming and cheerful residents are happy to establish a relationship with foreigners, so don't be afraid to talk to them - as long as you come across people who have no problem with English, of course!










Koniecznie spróbujcie lokalnego jedzenia. Ja najchętniej sięgałam po pyszny hummus oraz świeżo wyciskane soki, ale zdarzyło mi się również wsunąć pizzę czy makarony. Ceny są bardzo przystępne, jednak wystrój lokali może przerażać. Przygotujcie się również na problemy z zakupem alkoholu. Jeśli nie potraficie bez niego przetrwać, możecie nabyć go na lotnisku przed wylotem z kraju :)
- - -
And be sure to try the local dishes. I prefer hummus and delicious, freshly squeezed juices (mango is amazing!), but I also ate pizza and pasta. Prices are very affordable, but the decor may be a little bit scary! And be prepared for the problems of buying alcohol. If you can't survive without it, you can buy it at the airport prior to departure from your country :)














To oczywiście nie koniec! Już niebawem podzielę się z Wami wrażeniami z pobytu w Dubaju, przygotowałam również fotoreportaż z połowu ryb oraz sesję na plaży. Jeśli macie jakieś pytania - piszcie w komentarzach.
- - -
This, of course, is not the end of my travelling tale! Soon I will share with you the impressions of my stay in Dubai. I also put together a portfolio of pictures of locals fishing and time spent on the beach. If you have any questions, please don't hesitate to write in the comments.






21 komentarzy:

  1. Thank you my love ;* Amazing pics - Nico

    OdpowiedzUsuń
  2. What a delightful collection of photographs. It appears you chose a wonderful time of the year for your get-away. You look wonderful in your blue jean shorts and your black swimsuit. Thank you for sharing. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Faktycznie pozazdrościć :) Zwłaszcza pogody, bo gdzie tu ją porównywać do naszej, aktualnej :P
    Widoczki piękne, pobyt - mam nadzieję udany i niezapomniany :)

    Ale co tam ZEA... gdzie jest ich bogactwo przy szlachetności i pięknie Ariadny? :)
    Krajobraz może zapierać dech, pogoda może być przepiękna, bezchmurna, ale to pierwsze zdjęcie z postu bez zająknięcia przykuwa największą uwagę :D
    Pierwsze zdjęcie to jest i początek i koniec tego wpisu, jest wszystkim - jedno zdjęcie, a tyle słów, jedna Ariadna i tyle piękna :)

    Pozdrawiam
    Zbyszek :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetna fotorelacja, a zdjęcia zrobione na basenie są wprost super. Czekamy na kolejne zdjęcia z wakacji :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepiękne zdjęcia! :)
    Ja mam pytanie odnośnie stroju- w związku z tym, że ZEA to kraj arabski - czy na plażach lub ulicach, jako turystka - musiałaś się "zakrywać"? czy pomykanie w szortach i krótkim topie jest okej czy były jakieś restrykcje odnośnie zakrywania np. ramion? Zakładam że w hotelu to hulaj dusza bo on jest dla turystów, ale na ulicach mogło być inaczej, a ciekawi mnie ta kwestia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodziłam w czym miałam ochotę, choć były momenty, że wolałam się nieco zakryć bo na ulicach jest stosunkowo niewiele kobiet i czasami lepiej nie prowokować.

      Usuń
  6. What a great blog entry, Ariadna! As a journalist, I reckon you've got a real flair for this. Refreshingly honest words coupled with a fascinating mix of pictures of both Fujairah and our beautiful blogger. You have such an interesting and engaging writing style that while reading I felt as though I was there in the UAE with you, seeing and feeling exactly what you were experiencing – despite being in cold old England where it was actually -3C outside! :o) Not everyone can do that, it's a gift that you have, and your enthusiasm and positive outlook is really infectious. You seem to have bags of imagination, a real sense of adventure and an inquisitive mind. You'll go far, I think, as far as you wish to go, much, much further than the UAE, although that's not a bad place to start! :o) As for you, beautiful traveller, there's not much to say that hasn't been said a thousand times before, except that relaxing yet busy days away in sunny climes seem to suit you very well, your pictures (especially the genteel grace of the first picture) and your words tell me that. That said, I very much suspect that you would thrive equally as well if it were -3C outside! :o) Lovely entry. Now looking forward very much already to you whisking me off to Dubai, Ariadna.... :o)

    OdpowiedzUsuń
  7. Stroj kąpielowy to figi czy stringi ?;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pierwszych zdjęciach figi, na ostatnim już nie :)

      Usuń
    2. Na pierwszych o ile się nie mylę brazyliany, a na ostatnim stringi. A kiedy planujesz sesję z plażowania? Bardzo fajny kostium jednoczęściowy prezentowałaś na instagramie.

      Usuń
  8. Bardzo fajne fotki :)
    http://butyblog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale zadzroszczę wakacji :) Strasznie mi się podoba góra tego stroju kąpielowego. Można spytać gdzie go kupiłaś :)?

    OdpowiedzUsuń
  10. piekne zdjecia <3 obcielas włosy czy mi sie zdaje ?

    OdpowiedzUsuń
  11. Chyba każda blogerka modowa prędzej czy później trafia do Emiratów :), ale chyba sporadycznie wykorzystują te wycieczki na społeczne reportaże o rybakach, jak ten z Twojego Facebooka. Zdjęcia królików i ptaków zawsze działają na mnie uspokajająco, mam nadzieję, że trafiły z targu do odpowiednich ludzi. Cieszę się, że się dobrze bawiłaś.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja troche z innej beczki dlaczego nie malujesz paznokci u stop oraz dłoni 😳🙄

    OdpowiedzUsuń
  13. Your body is so beautiful, dear! thank you for sharing it with us, especially that gorgeous butt. Very sexy and exciting, so much pleasure ;)

    All Things Bright and Lovely

    OdpowiedzUsuń

Proszę, podziel się ze mną swoją opinią - dzięki temu będę mogła udoskonalić to co robię :) Dziękuję!
- - -
Please, share your thoughts about my blog in the comments. It means a lot to me to know what you think of it! Thank you to each of you for your opinion :) I read all your comments.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...